Główny Szlak Świętokrzyski Odcinek 4 Św. Katarzyna - Trzcianka

Trasa przedostatniego odcinka biegnie od Św. Katarzyny mijając Źródełko św. Franciszka przez szczyt Łysicy do Kapliczki św. Mikołaja. Następnie schodzi do miejscowości Kakonin i prowadzi do Huty Szklanej, a później na szczyt Łyśćca czyli Łysej Góry. Stamtąd przez Puszczę Jodłowa do Trzcianki. Święta Katarzyna położona jest u podnóża Łysicy (612 m), na wysokości około 366 m, przy trasie nr 752 prowadzącej ze Starachowic do Kielc. Nazwę miejscowość wzięła od imienia patronki Św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Ze względu na dobrą lokalizację we wschodniej części Łysogór jest świetną bazą wypadową dla górskich wycieczek. Znajduje się tutaj gros pensjonatów, ośrodków wypoczynkowych i gospodarstw agroturystycznych. Jak wynika z kronik, miejscowość została założona w 1399 roku przez rycerza Wacławika, pochodzącego z Podola. On to wybudował dla siebie mały kościółek z wieżą, w którym umieścił figurę Św. Katarzyny Aleksandryjskiej, według legend wykonanej z drewna cyprysowego przywiezionej z północnej Afryki. W latach 1476-1478 biskup krakowski Jan z Rzeszowa dobudował klasztor do kościoła i dwa lata później konsekrował świątynię i osadził w nim bernardynów. W 1534 roku zabudowania klasztorne spłonęły. Z inicjatywy biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego szybko odbudowano kościół wraz z zabudowaniami klasztornymi. W 1539 r. kościół ponownie konsekrowano. Wtedy też, w ołtarzu głównym umieszczono figurę Św. Katarzyny. Kroniki opisują uzdrowienie królewicza Władysława. Wdzięczny ojciec Zygmunt III Waza nadał szereg przywilejów dla klasztoru. W 1633 roku od strony traktu bodzentyńskiego wybudowano czworoboczny zamknięty krużganek z tak zwanymi obchodami. W 1815 roku bernardyni ustąpili miejsca siostrom bernardynkom, które przybyły tutaj z Drzewicy i pozostają do dziś. Po powstaniu listopadowym klasztor był miejscem, gdzie więziono kobiety zaangażowane w działalność polityczną. Przebywała tutaj Emilia Pantoczek, wybitna świętokrzyska działaczka niepodległościowa. W 1847 roku pożar ponownie strawił kościół i zabudowania klasztorne. Cudowna figura Św. Katarzyny albo spłonęła, albo została skradziona. Jej los do dziś nie jest znany. W 1943 roku jedno ze skrzydeł klasztornych zajęli żandarmi mjr Schustera. Przed wyruszeniem w Pasmo Łysogórskie warto zobaczyć kilka ciekawych atrakcji turystycznych. W istniejącym do dziś domu przy ul. Kieleckiej 12 (braci Janickich) powstało pierwsze schronisko turystyczne w Polsce. Zostało założone z inicjatywy Aleksandra Janowskiego, wybitnego polskiego krajoznawcy. Na ścianie tego drewnianego budynku zawieszona jest pamiątkowa tablica, na której możemy przeczytać: „TU BYŁO I SCHRONISKO PTK ZAŁOŻONE PRZEZ A. JANOWSKIEGO W 1910 R.” Obecnie jest to własność prywatna. Warto odwiedzić pracownię biżuterii i pamiątek regionalnych na ulicy Kieleckiej 4A koło klasztoru. Znajduje się tutaj mała ekspozycja minerałów i skamieniałości z całego świata. W sprzedaży są pamiątki, wyroby jubilerskie, mapy, przewodniki, pocztówki. Turyści idący w góry mogą zakupić napoje i słodycze. Dla klientów pracowni – sklepu parking bezpłatny. Następnym naszym punktem zwiedzania Świętej Katarzyny jest kościół pod wezwaniem. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej i klasztor bernardynek. Do klasztoru wchodzimy przez portal wejściowy, nad którym umieszczona jest kamienna płaskorzeźba przedstawiająca krzyż pomiędzy dwoma rękami. Krzyż przypomina hebrajską literę Tau, w symbolice franciszkańskiej oznaczało to pokutę. Drzwi do krużganków są zamykane drewnianą belką, noszącą nazwę kłody. Okna zdobią witraże wykonane w warszawskiej pracowni Franciszka Białkowskiego przedstawiające św. Franciszka i św. Klarę. We wschodniej części wirydarza znajduje się rozmównica klauzury. W środku znajduje się bęben – kołowrót i zakratowane okienko, przez które można rozmawiać z siostrą klauzurową. Do kościoła parafialnego pw. Św. Katarzyny możemy jedynie wejść do przedsionka, skręcając w lewo od krużganków. Jest to skromna jednonawowa świątynia po wielu przebudowach. Z dawnego wystroju wnętrza zachował się obraz Madonny z XVI wieku oraz epitafia Macieja Radomskiego z 1625 r. i Krzysztofa Broniewskiego z Bronowic. Po prawej stronie nawy, przy łuku tęczy znajduje się figura Św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Jest to niestety kopia, oryginał spłonął lub zaginał w czasie pożaru w 1847 roku. Św. Katarzyna dzierży w rękach miecz i koło - atrybuty jej męki i śmierci. Stacje drogi krzyżowej pochodzą z lat sześćdziesiątych XX w. Namalowała je Zofia Kamińska-Trzcińska. Na lewej ścianie prezbiterium wisi obraz Matki Bożej Częstochowskiej, a na prawej św. Franciszka. W skromnym ołtarzu głównym znajduje się drewniany krzyż z 1984 roku, autorstwa Izabeli Borowskiej. Jego forma jest repliką słynnego krzyża Św. Franciszka z Asyżu. Po zwiedzeniu klasztoru bernardynek udajemy się na szczyt Łysicy czerwonym szlakiem im. Edmunda Massalskiego. Idąc drogą, w stronę bramy wejściowej ŚPN, warto zboczyć na krótką chwilę w prawo, aby dojść do kapliczki Janikowskich. Została ufundowana przez Wincentego Fekleriusza – Dysmę Janikowskiego dla jego żony Tekli z Krzywickich (oboje zostali w niej pochowani). Wewnątrz małej murowanej kapliczki po prawej stronie widać wydrapany napis Stefana Żeromskiego. Napisał „D. 2 sierpnia 1882”. Dzięki temu możemy w tym miejscu wspominać wybitnego świętokrzyskiego pisarza. Obok znajdują się dwie mogiły: powstańca z 1863 z czasów powstania styczniowego, druga z 1943 r. roku. Zwraca uwagę piękny okaz modrzewia polskiego (larix polonica). Po zwiedzeniu kapliczki Janikowskich wracamy na szutrową drogę i nią za czerwonymi i niebieskim znakami szlaku pieszego docieramy do bramy Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Wejście na teren ŚPN jest płatne i kosztuje 6,50 zł (bilet normalny) i 3,25 zł (bilet ulgowy). Bilety jednodniowe uprawniają w tym samym dniu do jednorazowego wejścia na platformę widokową na gołoborza, do Muzeum Przyrodniczego, oraz wszystkie płatne odcinki szlaków przebiegających przez teren ŚPN. Szlaki niebieski: Nowa Słupia - Sanktuarium Świętokrzyskie na Łyścu (tzw. Droga Królewska), szlak czerwony na odcinku: Święta Katarzyna - Huta Szklana oraz łączący Trzciankę z Sanktuarium Świętokrzyskim na Łyścu. Grupy turystyczne zgodnie z obowiązującym prawem na teren parku narodowego mogą wejść tylko w towarzystwie pracownika parku narodowego lub przewodnika świętokrzyskiego. Wszystkich zwiedzających park obowiązuje regulamin, który zabrania, np.: śmiecenia, hałasowania, niszczenia runa leśnego, wzniecania ognia, palenia tytoniu. Na terenie parku i otuliny znajduje się wiele cennych zabytków architektury sakralnej: najstarszy klasztor w Polsce na górze Łysiec, zwanej od przechowywanych tu relikwii Świętym Krzyżem, kościół i klasztor bernardynek w Świętej Katarzynie, kościół pw. Wniebowzięcia NMP i Św. Stanisława w Bodzentynie, jeden z najstarszych kościołów w Tarczku – pw. Św. Idziego, kościół Św. Józefa w Bielinach, kościół Św. Jana Chrzciciela w Grzegorzewicach. Świętokrzyski Park Narodowy ze względu na unikalne walory przyrodnicze i kulturowe jest najczęściej odwiedzanym obszarem w Górach Świętokrzyskich. To wyjątkowe miejsce turyści mogą zwiedzać, korzystając z łysogórskiego odcinka czerwonego szlaku pieszego im. Edmunda Massalskiego. W ciągu jednego dnia możemy pieszo przejść ze Świętej Katarzyny do klasztoru świętokrzyskiego na Łyścu i dalej zejść do Nowej Słupi, miejscowości położonej we wschodniej części głównego Pasma Łysogórskiego. Odcinek 18,5 km możemy pokonać w ciągu 6 - 7 godzin. Możliwe jest rozpoczęcie zwiedzania od Nowej Słupi lub od miejscowości Trzcianka w kierunku Świętego Krzyża i Świętej Katarzyny. Po zakupieniu biletów, odcinkiem 200 metrów za znakami czerwonego szlaku udajemy się do źródełka Św. Franciszka. Po drodze po lewej stronie skraju lasu mijamy pamiątkowy kamień. Umieszczony na nim napis, jest cytatem z „Puszczy Jodłowej”- „Puszcza jest niczyja, nie moja, ani Twoja, ani Nasza, jeno Boża Święta!”. Głaz został tutaj ustawiony w 1930 r. z inicjatywy młodzieży Gimnazjum im. Św. Kingi. Źródełko Św. Franciszka znajduje się na rozległej polanie, na wysokości około 380 m. Oferuje wszystkim spragnionym smaczną i zimną wodę (temp. ok. 7 st. C). Woda rzadko zamarza. Uważa się, że działa kojąco na dolegliwości oczu (zapalenie spojówek). Stary zwyczaj ludowy wymagał, aby w Wielki Piątek umyć się nie przy studni, ale w wodzie ze źródełka. Taka kąpiel leczyła, zabezpieczała przed wszelkimi chorobami, zapewniała urodę. Jednak do wody trzeba było koniecznie dostać się pierwszym, gdyż w przeciwnym razie można się zarazić chorobami innych ludzi... Od źródełka wyruszamy czerwonym szlakiem. Po prawej mijamy drewnianą XIX w. kapliczkę Św. Franciszka. Droga wznosi się dosyć stromo pod górę. Po przejściu około 500 metrów skręcamy za znakami w lewo. Następny odcinek aż do samego wierzchołka Łysicy, przebiega przez Puszczę Jodłową, gdzie z każdej strony widać powalone drzewa, rosnące potężne jodły oraz towarzyszące im buki. Jesteśmy na terenie Obszaru Ochrony Ścisłej „Łysica”. Jest to jeden z najstarszych rezerwatów przyrody w Polsce. Został utworzony w 1924 roku i miał powierzchnię 114,96 ha. Obecnie jego powierzchnia po powiększeniu wynosi 1187,84 ha. Obejmuje on grzbiet Łysogór od Świętej Katarzyny aż po Przełęcz Hucką (495 m). Ochroną objęto fragment Puszczy Jodłowej, która nie podlega bezpośredniej ingerencji człowieka już ponad 80 lat. Jest to jeden z najstarszych, po Puszczy Białowieskiej, Świniej Górze w Puszczy Świętokrzyskiej, kompleksów leśnych, w którym procesy przyrodnicze przebiegają w sposób naturalny, nie zakłócany przez człowieka. Ochronie podlega naturalny drzewostan wyżynnego boru jodłowego, buczyny karpackiej, naturalne wychodnie skalne, tworzące na północnym stoku Łysicy gruzowisko skalne zwane gołoborzem. Bogaty jest świat roślin runa leśnego, takich jak: żywiec gruczołowaty, borówka czernica, konwalijka dwulistna, wietlica samicza, narecznica samcza i krótkoostna, paprotka zwyczajna. Spotykamy tutaj wiele potężnych powalonych drzew: wiatrołomów, złomów, wywałów. Na terenie OOŚ Łysica zlokalizowanych jest około 100 źródeł, z których wypływają cieki głównie w kierunku południowym i południowo zachodnim. Po przejściu około 1,5 km kamienistą drogą docieramy na szczyt Łysicy. Łysica (612 m) Najwyższe podejście wiedzie przez rozsypane bloki piaskowców kwarcytowych (w czasie opadów jest ślisko). Łysica jest najwyższym wzniesieniem Gór Świętokrzyskich. Składa się z dwóch wierzchołków: zachodniego – Łysicy (612 m) i wschodniego - Agaty (607 m). Najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich zbudowany jest z piaskowców kwarcytowych. Charakterystyczną cechą tej kulminacji jest ponad 250 metrowa grań skalna. Skłon północny pokrywa drugie co do wielkości gołoborze w Łysogórach, mające powierzchnię około 2 ha. Jak powstały gołoborza? Gołoborza są to rumowiska ostrokrawędzistych bloków skalnych (tutaj z górnokambryjskiego kwarcytu łysogórskiego). Powstały w wyniku niszczenia grzęd kwarcytowych rozciągających się dawniej w szczytowych partiach Łysogór i na ich północnym stoku. Grzędy musiały być dawniej znacznie wyższe niż zachowane gdzieniegdzie obecne skałki, a ich rozpad nastąpił wskutek wielokrotnego zamarzania wody w szczelinach skalnych. Zamarzająca woda zwiększa swoją objętość, co powodowało stopniowe rozszerzanie szczelin i w konsekwencji rozpad skały na bloki (proces ten nazywamy zamrozem), które staczały się do podnóża skałek. Znaczący wpływ na tempo tego procesu, który jest elementem wietrzenia mechanicznego skał, miały przewarstwienia warstw kwarcytów przez łupki ilaste, które zatrzymywały wodę w szczelinach przecinających kwarcyty. Procesy prowadzące do mechanicznego rozpadu skał trwają i dziś, szczególnie intensywnie w wyższych partiach gór. Procesy wietrzenia mechanicznego były jednak bardzo intensywne w czasie ostatnich zlodowaceń, przyczyniając się do powstania obecnych pól ostrokrawędzistych bloków nie tylko w Górach Świętokrzyskich, ale i w Karkonoszach czy Karpatach. W czasie zlodowaceń szczytowe partie Łysogór były odsłonięte, sterczały spod lodu stanowiąc nunataki. Miejscowa ludność nie mogła nie zauważyć, że pola ostrokrawędzistych bloków nie są porośnięte lasem i nadała im nazwę gołoborzy, a najwyższemu pasmu Gór Świętokrzyskich – Łysogór. Dzisiaj wiele z gołoborzy jest już zarośniętych, jednak dawniej tworzyły one trzy równoległe do siebie pasma na północnym stoku Łysogór. Przyglądając się szczytowej skałce Łysicy możemy przekonać się, że warstwy kwarcytów zapadają ku północy. Są one bardzo silnie spękane. Przyglądając się powierzchniom warstw możemy zauważyć drobne formy, które przekonają nas, że kwarcyty powstawały w bardzo płytkim morzu, a niekiedy wprost na plaży. Na niektórych powierzchniach występują drobne wypukłości będące odlewami śladów kropel deszczu, który padał ok. 500 mln lat temu. Na innych powierzchniach obecne są drobne zmarszczki (tzw. ripplemarki), które powstały w czasie falowania wody w bardzo płytkim morzu. Jeszcze gdzie indziej widać pojedyncze małe wypukłości, podobne do tych, które dzisiaj tworzą się na plaży podczas wydobywania się z osadu pęcherzyków powietrza. Wszystkie te drobne formy mogły powstać tylko w brzegowej części zbiornika morskiego. Roztacza się stąd częściowy widok na wschodnią partię Doliny Wilkowskiej oraz Górę Miejską (426 m) w Bodzentynie. Na jej szczycie stoi dębowy krzyż z 1996 roku. W maju 2013 roku zostało wyciętych kilkanaście starych jodeł i buków. Uważa się, że zrobiła to grupa szaleńców. Sprawców do dziś nie ujęto. Po krótkim odpoczynku ruszamy w dalszą drogę. Po przejściu 700 metrów docieramy do wierzchołka Agata (607 m). Szczyt obchodzimy od południa, zaznacza się w terenie około 100 - metrowej długości skalna grzęda, oddalona od ścieżki około 30 metrów. Następnie, kierując się za czerwonymi szlakami poprzez nieznacznie zarysowującą się w terenie Białą Skałkę (584 m), dochodzimy do Przełęczy Kakonińskiej (522 m), która jest fizjograficzną granicą masywu Łysicy od wschodnich Łysogór. Następnie docieramy do Przełęczy Św. Mikołaja (535 m). Na polanie znajduje się drewniana kapliczka z rzeźbą patrona tej przełęczy, wybudowana w 1876 r. Święty Mikołaj jest patronem podróżnych. Tędy traktem puszczańskim mieszkańcy okolicznych wsi: Porąbek, Bielin, Kakonina wędrowali na jarmarki do Bodzentyna. Jest to doskonałe miejsce odpoczynku przed następnym odcinkiem. Szlak czerwony skręca tutaj w prawo (na południe) i biegnie na równi z niebieskim szlakiem, prowadzącym przez Pasmo Bielińskie do Wału Małacentowskiego. Do 1977 r. czerwony główny szlak przebiegał grzbietem pasma aż do przełęczy Huckiej. Mijał wzniesienia: Sztymber (530 m), Księża Skała (550 m), Hucka Góra (547 m). Ze względu na zagrożenie zniszczenia Puszczy Jodłowej przez ruch turystyczny szlak poprowadzono skrajem lasu. Stara kapliczka spłonęła w 1996 r w wyniku podpalenia. W odbudowanej kapliczce nową figurę św. Mikołaja ustawiono w dniu jego imienin 6 grudnia 2008 r. Kierując się za znakami, schodzimy w lewo i w dół łagodnie opadającym stokiem. Po około 20 minutach wychodzimy z Puszczy Jodłowej, aby wąską ścieżką dojść do Kakonina. Z Kakonina roztacza się przepiękny widok na Pasmo Bielińskie, Wał Małacentowski, Pasmo Cisowskie i Brzechowskie. Przy dobrej pogodzie można dostrzec kieleckie Pasma Posłowickie i Dymińskie z Telegrafem (406 m). Następny odcinek szlaku wiedzie niestety asfaltową drogą przez miejscowość Podlesie, po skręcie na wschód niebieski szlak rozdziela się i kieruje na południe w stronę Bielin. My dalej wędrujemy malowniczą polną drogą w stronę ściany Puszczy Jodłowej. Odcinek do Huty Szklanej wiedzie nas granicą Świętokrzyskiego Parku Narodowego, mijamy wiele dolin, cieków i potoków, których obszar źródliskowy znajduje się na południowych zboczach Księżej Skały i Góry Huckiej. Po drodze mamy dwie wiaty turystyczne, w których możemy odpocząć. Po przejściu 2,5 km docieramy do najwyżej położonej miejscowości w Górach Świętokrzyskich - Huty Szklanej (495 m). Jej nazwa pochodzi od huty szkła, która tutaj została wzniesiona w 1529 roku i funkcjonowała w XVI w. Wyrabiano w niej małe pojemniki na lekarstwa i mikstury. Zamawiali je bracia benedyktyni ze Świętego Krzyża. Na miejscu znajduje się duży parking dla autokarów turystycznych i samochodów. Stąd na Łysą Górę możemy wjechać kolejką lub wozami świętokrzyskimi, ciągniętymi przez konie. Poniżej parkingu jest wioska świętokrzyska. Została wybudowana na powierzchni ponad 2,5 ha. Uroczyste otwarcie miało miejsce w maju 2011 roku. Na terenie wioski możemy zwiedzić drewniane domki z XII/XIV wieku. Znajdują się tutaj również warsztaty pracy średniowiecznych rzemieślników: garncarza, kowala, rymarza. Na pewno zobaczymy zielarkę i prawdziwą świętokrzyską czarownicę. Osada została podzielona na trzy części. W jej górnej części znajduje się karczma regionalna, brama główna z „wehikułem czasu”, plac zabaw zwany „grodziskiem”. Do drugiej części - tzw „sacrum”- przechodzi się przez pomost drewniany nad potokiem, okresowym dopływem rzeczki Hutki. Znajdują się tu: staw „mokradło", Święty Gaj, kręgi bóstw Śwista, Pośwista i Pogody, amfiteatr. W trzeciej części Osady zobaczymy średniowieczne budownictwo wiejskie: gospodarstwo domowe, warsztat garncarski, warsztat obróbki drewna, warsztat rymarski i szewski, chatka zielarki. Wstęp do osady jest płatny. Bilety wstępu można zakupić w kasie przy wejściu do osady. Bilet normalny to koszt 10,00 zł, ulgowy 8,00 zł. Grupy zorganizowane płacą nieco mniej: 8,00 zł i 6,00 zł. Turyści przyjeżdżający na parking w Hucie Szklanej mogą skorzystać z pierwszej w regionie świętokrzyskiego oferty free tour. To propozycja bezpłatnego zwiedzania Gór Świętokrzyskich z przewodnikiem. W programie wycieczki jest między innymi wizyta w Osadzie Średniowiecznej, wejście na platformę z widokiem na Gołoborze, a na koniec zwiedzanie zespołu klasztornego na Świętym Krzyżu. Wycieczki po Górach Świętokrzyskich z przewodnikiem są organizowane w weekendy oraz święta. Zbiórka chętnych do udziału w Świętokrzyskim Free Tour, na parkingu przy budynku małej gastronomii. Uczestnicy muszą jedynie wykupić bilety wstępu do Osady Średniowiecznej i Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Więcej informacji można uzyskać pod nr telefonu: 692-139-416. Przy wejściu na teren ŚPN po prawej stronie drogi umieszczono Pomnik Katyński w formie trzech krzyży. Został odsłonięty w 1992 r. Poświęcony jest Polakom pomordowanym na Wschodzie. Przekraczamy bramę Świętokrzyskiego Parku Narodowego i drogą asfaltową pod górę kierujemy się na Łysą Górę. Jesteśmy na terenie obszaru ochrony ścisłej Święty Krzyż, założonego w 1924 roku. Obecnie powierzchnia wynosi 476 ha. Obszar ten obejmuje grzbiet drugiego co do wielkości szczytu Gór Świętokrzyskich (Łyśca, Łysej Góry – 595 m). Podobnie jak w OOŚ Łysica ochronie podlega Puszcza Jodłowa (wyżynny bór jodłowy) oraz buczyna karpacka. Na Łyścu znajduje się największe gołoborze łysogórskie o pow. 3,84 ha. Gruzowisko skalne nosi nazwę im. R. Kobendzy - wybitnego badacza regionu świętokrzyskiego. Na szczyt Łyśca wchodzimy asfaltową drogą, po drodze mijamy przepiękne drzewostany jodłowo – bukowe, wśród których leżą obalone i spróchniałe konary drzew. Jak wspomniano wyżej, Łysa Góra to drugi co do wysokości szczyt Gór Świętokrzyskich (595 m). Zbudowany jest z piaskowców kwarcytowych i łupków kambryjskich. Przedłużeniem grzbietu Łysej Góry w kierunku południowo – wschodnim jest góra Chełmiec (456 m). Różnica wysokości względnej pomiędzy Łyścem a otaczającymi ją dolinami wynosi 300 metrów. Największe walory przyrodnicze tego miejsca podlegają ochronie przyrody. Założony tutaj w 1924 roku OOŚ Święty Krzyż o powierzchni 476 ha chroni zarówno unikatowe formacje roślinne: wyżynny bór jodłowy, jak i gruzowiska skalne zwane gołoborzami. Zwiedzanie kompleksu sanktuarium świętokrzyskiego rozpoczynamy od platformy widokowej, która znajduje się na wierzchołku Łysej Góry (595 m). Przechodzimy przez bramę ŚPN. Musimy pokazać albo zakupić bilet wstępu do ŚPN. Przed zejściem w dół przechodzimy koło wału kultowego otaczającego Łysą Górę. Jej szczyt otacza monumentalny wał kultowy o długości 1,5 km i wysokości 3 m. Jest to pozostałość kultów pogańskich od VII do XI wieku. Czczono tutaj potrójne bożyszcze: Świt, Poświt i Pogoda, według innych badaczy podwójnego bożka Lelum Polelum. Prosty średniowieczny lud na Łysej Górze widział czarownice, które o zmroku zlatywały na swoich niezawodnych środkach lokomocji – miotłach. Ludzie słyszeli też, że lecąc, tak oto śpiewały: „Hej siostrzyce, czarownice żwawo na Łysicę*…” Na terenie Gór Świętokrzyskich są tylko 4 góry, będące miejscem kultu pogańskiego: Łysa Góra, Góra Grodowa, Góra Dobrzeszowska oraz Góra Zamkowa w Paśmie Cisowskim. *Pojawienie się słowa „Łysica” we fragmencie pieśni ludowej jest niejako błędem. Dalej poruszamy się po umieszczonych nad gołoborzem ażurowych schodach, które kończą się galerią widokową. Dzięki takiemu rozwiązaniu została zapewniona rzeczywista ochrona gołoborza. Gołoborze im. Kobendzy ma powierzchnię 3,85 ha i jest największym gruzowiskiem skalnym w Górach Świętokrzyskich. Gołoborze ma 430 metrów długości oraz około 180 metrów szerokości. Dolna granica gołoborza znajduje się na wysokości 480 m n.p.m, górna na wysokości 585 metrów (wysokość położenia galerii widokowej). Północny stok Łysej Góry z pokrywą gruzowiska skalnego nachylony jest pod kątem 28 stopni. Jedynie część środkowa jest spłaszczona i pochylona o około 12 stopni. Spowodowane to jest zmianą predyspozycji podłoża (łupki kambryjskie). Gołoborze zbudowane jest z ostrokrawędzistych bloków piaskowca kwarcytowego, który zalicza się do jednej z najstarszych skał w Polsce i Europie. Wiek bezwzględny to 540 mln lat. Bloki skalne mają różną wagę. Średni ciężar jednego bloku piaskowca kwarcytowego to około 85 kilogramów. Miąższość gruzowiska waha się od 1 metra do największej 4 metrowej w środkowej części gołoborza. Według obliczeń Romana Kobendzy pojemność, wielkość tego gołoborza to równowartość 2,5 tysiąca dużych wagonów kolejowych. Gołoborza w Górach Świętokrzyskich powstały w epoce plejstocenu. Sprawcą pojawienia się tych gruzowisk skalnych był lądolód, który gościł tutaj kilkakrotnie. Czapa lodowa nie była w stanie zakryć najwyższych partii Łysogór (nunatak). Obszar ten ze względu na bliskie sąsiedztwo z lądolodem podlegał intensywnym procesom peryglacjalnym. Wietrzenie mrozowe oraz zróżnicowanie nagrzewania za dnia i oziębienia w nocy zewnętrznych warstw skalnych przyczyniły się do ich dezintegracji skalnej. Pierwotnie powierzchnia "świętokrzyskiego skalnego morza" wynosiła 1000 ha. Obecnie mamy tylko 22 ha gołoborzy. I niestety ich powierzchnia w wyniku sukcesji wtórnej będzie stopniowo malała. „Sprawcą” zanikania gołoborzy jest zespół jarzębiny świętokrzyskiej. W jego skład wchodzą m.in.: jarząb pospolity, paprotka zwyczajna, borówka czarna, widłoząb miotłowy, rokitnik pospolity, narecznica szerokolistna oraz malina właściwa i szczawik zajęczy. Ten pionierski zespół roślinności wytwarza glebę inicjalną, za którym podążają inne bardziej wymagające gatunki roślinności. Z galerii widokowej roztacza się przepiękny widok na Dolinę Bodzentyńską, obszar ochrony ścisłej - Chełmową Górę (najstarszy polski rezerwat przyrody), Pasmo Sieradowickie, Pasmo Bostowskie. Wychodząc z platformy widokowej skręcamy w lewo i udajemy się ku widocznym zabudowaniom klasztoru świętokrzyskiego. Po lewej stronie mijamy maszt radiowo - telewizyjny o wysokości 157m. Maszt Radiowo-Telewizyjnego Centrum Nadawczego „Święty Krzyż” (RTCN) został wybudowany 18 lutego 1966 roku z inicjatywy ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewicza. Dzięki temu przekaźnikowi mieszkańcy w promieniu 100 km mogli oglądać TV oraz słuchać radia. Obecnie wieża jest niedostępna dla zwiedzających. Lokalizacja masztu w sercu Świętokrzyskiego Parku Narodowego do dziś wzbudza kontrowersje ekologów i przyrodników. W pierwszym mijanym budynku po lewej stronie znajduje się Muzeum Przyrodnicze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Zostało założone w 1961 roku i zajmuje zachodnie skrzydło zespołu klasztornego, które zostało wybudowane w 1701 roku. Po ponad rocznym remoncie muzeum ponownie zostało otwarte w listopadzie 2010 roku. Możemy zwiedzać ekspozycje poświęcone głównie przyrodzie Świętokrzyskiego Parku Narodowego i Gór Świętokrzyskich. Możemy zapoznać się z budową geologiczną, szatą roślinną, światem zwierząt oraz działalnością człowieka i jego wpływem na środowisko przyrodnicze. Muzeum jest otwarte w godzinach: 8.00 – 16.00 w okresie od 1 listopada do 31 marca; 9.00 – 17.00 w okresie od 1 kwietnia do 31 października. Muzeum nieczynne jest w poniedziałki, w dniach: 1 listopada, 25 grudnia, 1 stycznia oraz w pierwszy dzień świąt Wielkanocy. Świętokrzyski zespół klasztorny na Łysej Górze Zabudowania zespołu sakralnego rozmieszczone są wokół dwóch dziedzińców: zewnętrznego, otwartego ku południu, oraz wewnętrznego (wirydarza), wokół którego są krużganki, kaplica Oleśnickich, zakrystia (byłe skryptorium) i klasycystyczny kościół Św. Trójcy. Wejście na teren krużganków klasztornych prowadzi przez furtę w południowej części zespołu klasztornego. Data założenia klasztoru na Świętym Krzyżu oraz wybudowania kościoła nie jest znana. Według tradycji kościół i klasztor został ufundowany przez królewicza Emeryka, syna króla Węgier - Stefana w 1006 roku. Istnieją także źródła, które wybudowanie kościoła w kształcie rotundy przypisują księżniczce Dąbrówce, która w 966 roku kazała na Łyścu wybudować murowaną świątynię. W starych kronikach napisano: „Książę kazał budować cerkwie, stawiając je na tych miejscach, gdzie stały bałwany...”. Według legendy Bolesław Chrobry w 1006 roku uposaża mały kościółek budowany na miejscu pogańskiej świątyni i sprowadza tutaj benedyktynów. Taka informacja istnieje na tablicy z 1806 roku w krużgankach klasztoru. W 1113 roku Bolesław Krzywousty wzniósł nowy jednonawowy kościół na miejscu starego. Fragment muru możemy oglądać w południowej części krużganków. Za czasów Jagiellonów kościół był kilkakrotnie rozbudowywany, co wiązało się z wielkim rozkwitem opactwa świętokrzyskiego. Za czasów Jagiełły dach pokryto ołowianą blachą. Po dwukrotnym pożarze w latach 1447 oraz 1459 roku kościół ponownie rozbudowano. Przy pomocy finansowej kardynała Zbigniewa Oleśnickiego powiększono go w kierunku wschodnim, dobudowując obszerne prezbiterium, takich samych rozmiarów jak ówczesna świątynia. W 1461 roku nowy kościół został konsekrowany. Wielki ołtarz w prezbiterium poświęcono Trójcy Świętej, Św. Benedyktowi i Św. Wawrzyńcowi. W 1491 roku dobudowano skrzydło północne, w którym znajdowała się apteka i szpital. W 1620 roku Mikołaj Oleśnicki wybudował dla siebie i swojej rodziny kaplicę rodową w stylu wczesnobarokowym. W latach 1636-1662 opat Sierakowski dobudował do fasady dwie wieże, nakryte barokowymi hełmami. Wnętrza otrzymały bogaty wystrój. Najtragiczniejszym zdarzeniem w czasie tysiącletniej historii kościoła na Świętym Krzyżu był wielki pożar. Miał miejsce 26 października 1777 roku. Całkowicie spalił się kościół oraz budynki przyklasztorne. Opiekę nad odbudową świątyni objął architekt Stefan Wercel, później zastąpił go ksiądz Józef Karsznicki. Prace budowlane trwały aż do 1806 roku. Wtedy to kościół ponownie konsekrowano i wmurowano w ścianie krużganków pamiątkową tablicę. 1 czerwca 1819 roku, na mocy bulli Papieża Piusa VII „Ex Imposita Nobis”, nastąpiło upaństwowienie klasztoru benedyktynów na Łysej Górze. Na mocy dekretu kasacyjnego odczytanego opatowi Niegolewskiemu zakonnicy w ciągu roku musieli opuścić klasztor. Bogate wyposażenie biblioteki oraz skarbca zostało wywiezione do Warszawy. W latach 1833-1836 oraz 1852 – 1863 istniał na Łysej Górze „Instytut Księży Zdrożnych na Łysej Górze”. Był miejscem odosobnienia księży, którzy zostali skazani wyrokami sądów kanonicznych i państwowych za przestępstwa względem Państwa i Kościoła. W czasie Powstania Styczniowego (11.02.1863) na Świętym Krzyżu stoczona została bitwa pomiędzy wojskami powstańczymi generała M. Langiewicza a Rosjanami. Atakujący Moskale zostali odparci, a polskie oddziały wycofały się w kierunku Nowej Słupi. W roku 1882 rząd carski podjął decyzję o umieszczeniu w niszczejących zabudowaniach poklasztornych na Św. Krzyżu więzienia o nazwie: „Opatowskie Więzienie Karne” i od 1893 do 1914 r. „Kieleckie Więzienie Poprawcze”. Smutnym wydarzeniem w historii zespołu klasztornego było wysadzenie przez wojska austriackie wieży kościelnej 31 października 1914. Od wybuchu spłonęły organy, częściowo zawaliły się sklepienia, zaś spadające kamienie zatarasowały wejście do kościoła. Po II wojnie światowej kościół stopniowo był odbudowany. W 1936 roku wschodnia część zabudowań klasztornych wraz z kościołem Św. Trójcy ponownie powróciła do zakonników. Właścicielami stali się Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, którzy do dziś opiekują się Sanktuarium Świętokrzyskim. W roku 1918 na Świętym Krzyżu założono więzienie, które funkcjonowało tutaj do 1939 roku. Było to jedno z najcięższych więzień, zwane „Polską Syberią”. Przebywali w nim tacy więźniowie jak: Sergiusz Piasecki, który tu napisał swoją biografię pt. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, Stefan Bandera, przywódca ukraińskich nacjonalistów. W latach 1941- 1942 mieścił się hitlerowski obóz zagłady dla więźniów, Stalag XIIC Kamienna. Z wycieńczenia, chorób i głodu zginęło około 5,5 tys. radzieckich więźniów. Warunki bytowe jeńców radzieckich był tak tragiczne, że wielu z nich umierało z głodu. Wielokrotnie dopuszczano się do strasznych aktów kanibalizmu. Niemcy na terenie całego obozu umieścili tabliczki o wstrząsającej treści: „kanibalizm będzie karany rozstrzelaniem…” Lata pięćdziesiąte to odbudowa kościoła i klasztoru po powojennych zniszczeniach. Przed uroczystościami tysiąclecia Świętego Krzyża dokonano rewitalizacji kościoła Św. Trójcy, krużganków klasztornych i kaplicy Oleśnickich. W kwietniu 2013 r. rozpoczęto odbudowę wieży kościelnej. Obiekt mał 52 metry wysokości i jest zwieńczony hełmem pokrytym miedzianym dachem. Na samej górze dla turystów i pielgrzymów powstał punkt widokowy. Prace ukończono w stulecie wysadzenia wieży przez wojska austriackie. 16 czerwca 2013 r. kościół Św. Trójcy otrzymał tytuł Bazyliki Mniejszej. Tablica pamiątkowa z napisem Basilica Minor i godłem Watykanu została wmurowana w południową część elewacji świątyni. Obecnie Święty Krzyż to główna atrakcja turystyczna Gór Świętokrzyskich. Rocznie przybywa tutaj ponad 300 tys. turystów i pielgrzymów z Polski i świata. Połączenie sacrum, przyrody, magii Łysej Góry sprawia, że miejsce to jest wyjątkowe dla wszystkich. Zwiedzanie Świętego Krzyża rozpoczynamy od dziedzińca zewnętrznego. Po prawej widać fasadę zachodnią kościoła Św. Trójcy (obecnie jest utrudniony widok, ze względu na odbudowę wieży kościelnej). Pomiędzy skrzydłem zachodnim a klasztorem i kościołem stoi popiersie królewicza węgierskiego św. Emeryka (1007–31), syna króla węgierskiego Stefana I. Według legendy- ofiarodawcy relikwii krzyża świętego. Do klasztoru jak i do kościoła Św. Trójcy (ze względu na remont) wchodzimy furtą klasztorną. Na ścianie zachodniej pomieszczenia, przez które przechodzimy znajduje się pamiątkowa płyta opata Sierakowskiego z Bogusławic. Powyżej na tej samej ścianie marmurowa płyta opata Bogusława Radoszewskiego. Wchodzimy do krużganków klasztornych. Przylegają do północnych murów świątyni Św. Trójcy. Mają szerokość 4 metrów, sklepienie krzyżowe z ceglanymi żebrami i kamiennymi zwornikami. Obiegają dookoła dziedziniec wewnętrzny. Ze względu na surowy mikroklimat tego miejsca, krużganki są zamknięte. Wejść do wirydarza możemy tylko od zachodniej części korytarza klasztornego. Tuż za wejściem na krużganki, po prawej stronie znajduje się epitafium opata Antoniego Karskiego. W części południowej zachowały się tutaj fragmenty pierwotnego kościoła romańskiego z XII wieku. Tuż przy wejściu do kościoła od krużganków znajduje się barokowy pomnik z 1806 roku w kształcie ołtarza, wykonany z czarnego marmuru dębniańskiego. Wzniesiony w osiemsetlecie Świętego Krzyża, został poświęcony zmarłym zakonnikom benedyktyńskim. Napis w języku łacińskim informuje nas o historii tego miejsca. Możemy przeczytać, że od 1006 roku w kryptach kościelnych i pod krużgankami spoczywa 82 opatów, 275 przeorów, 1080 zakonników. Na zwieńczeniu ołtarza znajduje się podwójny krzyż benedyktyński zwany karawaką. Nazwa krzyża ma związek z hiszpańskim miastem Carawaca. W czasach późnego średniowiecza, kiedy w okolicy szalała zaraza, wierni w uroczystej procesji nieśli ten krzyż, prosząc Boga o zdrowie. We wschodniej części skrzydła klasztornego tuż przy wejściu do kościoła Św. Trójcy znajduje się zakrystia. To byłe pomieszczenie skryptorium benedyktyńskiego. W tym miejscu zakonnicy pisali i przepisywali księgi. Najbardziej znanym skryptorystą - kopistą był Maciej z Pyzdr (koniec XV w.). Pozostawił po sobie przepisane: „statuty piotrkowskie”, „statuty wiślickie”, „statuty wartskie”. Najstarszym dziełem polskiego piśmiennictwa były przechowywane w świętokrzyskiej bibliotece „Kazania Świętokrzyskie”. Zostały napisane w połowie XIV wieku. Zachowały się w 18 fragmentach (paskach). Prawdopodobnie stanowią odpis trzynastowiecznego pierwowzoru. Ze zbioru kazań przetrwał w całości tekst o św. Katarzynie oraz fragmenty tekstów na dzień św. Michała, św. Mikołaja, Matki Boskiej Gromnicznej, Bożego Narodzenia, Trzech Króli. Teksty pisane są bogatym i pełnym synonimów językiem. Zawiłe były losy tego manuskryptu. Po kasacji opactwa w 1819 roku, trafił on do biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Z jej zbiorami został wywieziony do biblioteki publicznej w Petersburgu. Odnaleziony przypadkowo przez polskiego językoznawcę profesora Aleksandra Brucknera w 1890 roku. Kazania w formie pasków były wszyte w oprawę rękopiśmiennego kodeksu, któremu służyły do wzmocnienia składek. Był to „Praxapostulos” św. Hieronima. Do Polski kazania wróciły po traktacie ryskim w 1925 r. W czasie II wojny światowej rękopis został wywieziony do Kanady, skąd powrócił po 20 latach. Obecnie znajduje się w zbiorach Biblioteki Narodowej, jest dostępny w Cyfrowej Bibliotece Narodowej "Polona" . Aktualnie zakrystia nie jest udostępniania zwiedzającym. Następnym pomieszczeniem, do którego wchodzimy z wschodniej części krużganków jest Kaplica Oleśnickich (Kaplica Krzyża Świętego). Została wzniesiona na miejscu kapitularza. Budowę kaplicy zlecił wojewoda lubelski Mikołaj Oleśnicki w 1611 roku. Dziewięć lat później obiekt oddano do użytku zakonników. Kaplica została wzniesiona na planie prostokąta (10 m na 12 m), nakryta jest kopułą zwieńczoną latarnią. Bogate jest wyposażenie wnętrza reprezentujące styl barokowy. Zwraca uwagę ołtarz główny wykonany z marmurów i alabastru, ujęty parami jońskich kolumn. W jego centralnej części znajduje się drewniana rzeźba Chrystusa na krzyżu. Poniżej w srebrnym relikwiarzu przechowuje się relikwie krzyża świętego. Według podań cząstki krzyża świętego zostały przywiezione na Łysą Górę przez węgierskiego księcia Emeryka, na początku XI wieku. Relikwie znajdują się w krzyżu wpisanym w złoty futerał o kształcie słońca. Na skrzyżowaniu ramion są prześwity. Można zobaczyć przez nie drewno sosny jerozolimskiej, z której wykonany był krzyż, na którym umarł Jezus Chrystus. W zwieńczeniu ołtarza wisi figura Madonny z Dzieciątkiem. Po obydwu stronach ołtarza są dwa kartusze fundowane przez opata Mireckiego. Po prawej stronie,, patrząc od wejścia znajduje się piętrowy pomnik nagrobny rodziny Oleśnickich; u góry – Mikołaja, na dole – jego żony Zofii. Ściany oraz kopuła kaplicy pokryte są przepięknymi malowidłami. Najcenniejsze i najstarsze freski umiejscowione są na kopule. Namalowane zostały przez nieznanego artystę około 1630 roku. Jest to polichromia należąca do szkoły włoskiej. Zostały odkryte przez przypadek w czasie odnawiania kaplicy. W części nad ołtarzem jest postać Chrystusa, w dalszych polach Najświętsza Maria Panna, Św. Jan Chrzciciel i dwunastu apostołów z atrybutami ich męki. Poniżej czaszy kopuły na ścianach powstały malowidła z 1782 roku autorstwa Macieja Rejchana. Po lewej stronie od ołtarza widoczne są 4 postaci: króla Salomona, proroka Izajasza, Ezechiela, św. Jana. Na północnej stronie namalowana jest scena znalezienia krzyża świętego przez Św. Helenę. Po stronie południowej - scena przedstawiająca Emeryka żegnającego się z ojcem - królem Stefanem. W północnej części krużganków jest wejście do Muzeum Misyjnego Oblatów, w którym znajduje się ekspozycja poświęcona historii Świętego Krzyża oraz pamiątki po misyjnej działalności braci Oblatów. W tej części klasztoru (północnej) znajdowała się apteka, wzniesiona w 1491 roku przez opata Macieja z Pyzdr. Z ziół zbieranych z okolicznych polan zwanych „hortulusami” wyrabiano lekarstwa, wyciągi, soki, nalewki, maść. Produkowano również wina i „mocniejsze” ziołowe trunki. Wejście do dawnej apteki znajduje się w północnej części krużganków. Stromymi schodami wchodzimy do sali. Obecnie znajduje się tutaj kawiarenka. Możemy napić się kawy, herbaty i zakupić słynną nalewkę świętokrzyską. Po zwiedzeniu krużganków i Kaplicy Krzyża Świętego udajemy się do kościoła Św. Trójcy. Wnętrze kościoła urzeka swoją prostotą. Świątynia została wybudowana na planie prostokąta o wymiarach 53 m x17,5 m, jednonawowa z prezbiterium zorientowanym na wschód; sklepienie kolebkowo - krzyżowe z lunetami. W lunetach od południa znajdują się okna, od północy – blendy. Ściany poniżej okien są podzielone parami pilastrów o porządku toskańskim na sześć płycizn - wnęk ołtarzowych. Znajdują się tam płótna wybitnego XIX wiecznego polskiego malarza Franciszka Smuglewicza. W północnej ścianie kościoła, licząc od chóru, są następujące obrazy: Św. Scholastyka w rozmowie z Św. Benedyktem, środkowy obraz to przedstawienie spotkania Św. Emeryka z Aniołem. Scena przedstawiona na tym płótnie nawiązuje do legendy. Emeryk, syn króla węgierskiego Stefana, polował w lasach łysogórskich na grubego zwierza. W pewnym momencie wynurzył się z puszczy ogromny jeleń z krzyżem w porożu. W pogoni za nim królewicz dotarł na szczyt Łysej Góry, gdzie ukazał mu się anioł i oznajmił, aby relikwie Krzyża Świętego, które ma na piersi, pozostawił w tym miejscu. Książę Emeryk wolę Anioła spełnił. Uprosił króla Chrobrego, aby na szczycie Łysej Góry wybudował świątynię i w niej pozostawił święte relikwie. Na trzecim obrazie ściany północnej przedstawiony jest Święty Józef w otoczeniu żegnających go Jezusa i Maryi. Na ścianie południowej kościoła, licząc od chóru, znajdują się płótna: Święty Benedykt z Nursji tuż przed śmiercią, środkowy obraz przedstawia identyfikację Świętego Krzyża w Jerozolimie przez Św. Helenę w I poł. IV wieku, trzeci obraz przy ambonie to Najświętsza Maria Panna Niepokalanie Poczęta, która depcze szatana w postaci węża. Prezbiterium jest dwuprzęsłowe. Klasycystyczny ołtarz główny, ujęty jest parą korynckich kolumn, na ich zwieńczeniu znajduje się belkowanie z napisem „Uwielbiamy Trójcę Świętą” We wnęce ołtarza - największy obraz Smuglewicza o wymiarach 3 m na 1,5 m zatytułowany Trójca Święta. Główną część płótna zajmują siedzące postacie Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, nad którymi unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. Zwraca uwagę tabernakulum w kształcie kuli, opartej na snopie pszenicy i zwieńczonej kiściami winogron. Podtrzymywane jest przez dwóch cherubinów. Po prawej stronie znajduje się ambona (z reguły w kościołach zlokalizowana jest po lewej stronie głównej nawy). Cały obecny wystrój kościoła fundował opat świętokrzyski Józef Niegolewski pod koniec XVIII wieku. Po zwiedzeniu świątyni opuszczamy klasztor i wychodzimy ponownie na dziedziniec zewnętrzny. Warto zwrócić uwagę na zachodnią fasadę świątyni, która ma dwie kondygnacje i pięć osi. Oś środkowa jest szersza, ma duże arkadowe wnęki, w dolnej mieści się wejście do świątyni. W bocznych wnękach umieszczono cztery wykute w marmurze bolechowickim figury - trzech zakonników i rycerza. Figury prawdopodobnie pochodzą z XVII w. Kierujemy się na wschód i docieramy do krypt świętokrzyskich. Znajdują się w środkowej części południowej elewacji. Schodzimy po schodkach. Po prawej stronie znajduje się pomieszczenie ze szczątkami zakonników zmarłych w latach 1766-1819. W drugiej oświetlonej sali pośrodku jest szklany sarkofag z ciałem pogromcy Kozaków – Jeremiego Wiśniowieckiego. Ród Wiśniowieckich wywodził się od brata Jagiełły Dymitra, zwanego "Korybutem". Stąd też przydomek w nazwisku. Książe Michał Jeremi urodził się w 1612 roku, jako syn Michała Starosty Owruckiego i Raisy, córki Jeremiego Mohyły hospodara mołdawskiego. Według opisu Henryka Sienkiewicza, był wzrostu prawie małego, szczupły. Po matce odziedziczył cerę białą i krucze włosy. Oczy miał duże i spokojne, w których czaiły się gromy. Został wcześnie osierocony. Dzięki stryjowi Konstantemu otrzymał gruntowne wykształcenie. W 1632 roku po uzyskaniu samodzielności przeszedł na wiarę katolicką (porzucił prawosławie). Mówił o sobie, że jest stworzony do wojny a nie do perory. Był świetnym żołnierzem i dobrym dowódcą. Prowadził wiele wypraw wojennych na własną rękę. W 1646 roku został mianowany wojewodą ruskim. W latach 1648 – 1651, tj. w pierwszym okresie powstania Chmielnickiego przewodził stronnictwu wojennemu. Zwycięstwa nad Zbarażem (30.06.1649r.) i Beresteczkiem (28-30.06.1651r.) przyniosły mu wielką chwałę oraz mit bohaterskiego wodza Rzeczypospolitej. Nazwano go pogromcą Kozaków. Zyskał wielki mir wśród szlachty polskiej oraz wielką nienawiść wśród ludności kozackiej. Zmarł nagle w czasie wyprawy przeciw Chmielnickiemu 20.08.1651 roku w obozie wojskowym w Pawłoczy na Ukrainie. W testamencie polecił: "Zaznaczam aby ciało moje w wiszniowieckim nowo wymurowanym kościele miało „depozytorium”. Woli księcia nie spełniono. Ze względu na niebezpieczeństwo sprofanowania zwłok przez Kozaków, którzy zbliżali się w stronę pierwotnego grobu Jeremiego w Sokalu, księżna Gryzelda przewiozła trumnę do Sanktuarium Świętokrzyskiego i złożyła ją w grobowcu Oleśnickich. Czy Jeremi Wiśniowiecki spoczywa na Świętym Krzyżu? 10 września 1980 roku ekipa lekarzy Medycyny Sądowej Akademii Krakowskiej pod przewodnictwem prof. Jana Widackiego dokonała ponownej sekcji zwłok. W wyniku analizy metodą węgla C (chronometrii radiowęglowej) przeprowadzonej przez Instytut Politechniki Śląskiej w Gliwicach stwierdzono, że zwłoki pochodzą z trzeciej dekady XVII wieku. Druga zastosowana metoda - radiologiczna, polegająca na zbadaniu głowy wyjętej z trumny wykazała wiek 50-55 lat. Metody superprojekcji nie zastosowano ze względu na brak oryginalnych portretów. Reasumując, zwłoki spoczywające w krypcie świętokrzyskiej mogą być zwłokami Jeremiego Wiśniowieckiego. Przemawiają za tym następujące fakty: wzrost i postura są takie same jak u żyjącego Księcia, ciało pochodzi z trzeciej dekady XVII w., czyli okresu, w którym żył i umarł Wiśniowiecki. Krypta czynna jest od poniedziałku do niedzieli od godziny 9:00 do 17:00. Wejście jest płatne: 1,00 zł dla dzieci i młodzieży, 2,00 zł dla dorosłych. Udajemy się kierunku wschodniej fasady kościoła, skąd roztacza się jeden z piękniejszych widoków na Drogę Królewską, Pasmo Jeleniowskie. Według badań radiestetów w tej części Łysej Góry zidentyfikowano czakram o dużym promieniowaniu. Na prawo od kościoła patrząc na wschód widzimy dzwonnicę wybudowaną pod koniec XVIII w. Została wzniesiona na planie kwadratu, jako budulca użyto piaskowca kwarcytowego. Wieża nakryta czterospadowym miedzianym dachem, który jest zwieńczony krzyżem. Każda z elewacji posiada dwa podłużne otwory dzwonne. Po zniszczeniach dokonanych przez Austriaków w czasie I Wojny Światowej dzwonnicę odbudowano. Wewnątrz dzwonnicy „pracują” trzy dzwony: najcięższy i największy dzwon - „W krzyżu zbawienie”, drugi nosi nazwę "Ave Maria". Najmniejszym i najlżejszym jest "Maria Joanna" z 1980 roku. Do Świętokrzyskiego Zespołu Klasztornego na Łysej Górze od wschodu prowadzi XVII wieczna brama. Wzniesiona na planie prostokąta w stylu późnego baroku. Wybudowana z ciosów piaskowcowych. Jeśli dysponujemy czasem możemy przejść się fragmentem niebieskiego szlaku, aby zobaczyć kopiec Adama Czartoryskiego i kapliczkę Dąbrówki. Idąc w dół wędrujemy odcinkiem Drogi Królewskiej. Ten trakt łączył klasztor z osadą Nowa Słupia. Nazwa pochodzi od licznych pielgrzymek polskich królów do relikwii Krzyża Świętego. Najwięcej razy klasztor odwiedził król Władysława Jagiełło, który wchodził tutaj Drogą Królewską siedem razy. Na przełomie XVI i XVII wieku wzdłuż „Drogi Królewskiej” wybudowano stacje drogi krzyżowej. W Nowej Słupi na początku trasy spotykamy pierwszego kamiennego pielgrzyma wędrującego na Święty Krzyż. Oto jego historia: „Dawno temu w okolice Łysej Góry przybył pobożny pątnik. Zapragnął pomodlić się przy relikwiach Świętego Krzyża. Na kolanach z modlitwą na ustach zbliżał się do sanktuarium świętokrzyskiego. Nagle usłyszał bicie dzwonów. Wtedy ów pielgrzym rzekł: Biją dzwony na moje przywitanie, czyż nie jestem święty?. W tym momencie jego pycha została ukarana. Został zamieniony w kamienną postać. Pokutuje do dziś, wędrując na szczyt Łysej Góry. Pokonuje rocznie odcinek jednego ziarenka piasku, a gdy dotrze do celu, nastąpi koniec świata...” Od 2004 roku w Wielki Piątek ponad 2 tys. pielgrzymów i wiernych w uroczystej Drodze Krzyżowej rok w rok pokonuje ponad 1,5 km odcinek z Nowej Słupi na Święty Krzyż. Na rozwidleniu dróg (niebieski szlak i dróżka prowadząca na polanę Bielnik) znajduje się kapliczka Dąbrówki, którą według kronik wzniesiono na miejscu małej romańskiej rotundy z X wieku. Miała to być pierwsza chrześcijańska świątynia na Łysej Górze, jeszcze przed powstaniem opactwa benedyktyńskiego. Na prawo od kapliczki jest kopiec Adama Czartoryskiego. Został usypany przez mieszkańców okolicznych wsi na pamiątkę wizyty tego polskiego patrioty na Świętym Krzyżu w 1831 roku. 14.09.1861 roku kopiec poświęcono w czasie wielkiej manifestacji narodowej. Przed opuszczeniem klasztoru warto zatrzymać się koło dzwonnicy i popatrzyć na wschód. Zobaczymy, że pasmo Łysogór urywa się tutaj, a widoczne stąd Pasmo Jeleniowskie rozciąga się znacznie dalej na południe. Oba pasma zbudowane są ze skał tego samego wieku – skał środkowo- i górnokambryjskich. Skąd więc to przesunięcie pasm względem siebie? Przecież pierwotnie skały kambryjskie musiały tworzyć jeden zwarty ciąg biegnący ze wschodu na zachód. Zatem owo przesunięcie, które obserwujemy musi być późniejsze. „Winny” temu jest potężny uskok łysogórski, największy uskok poprzeczny w Górach Świętokrzyskich, przecinający je z północy na południe i wnikający dalej w skały mezozoiczne. To ruch wzdłuż tego uskoku spowodował, że Pasmo Jeleniowskie, znajdujące się w zachodnim skrzydle uskoku, przesunięte jest o około 3 km na południe w stosunku do pasma Łysogór. W tym miejscu powiedzmy o tym, że nie wszystko w geologii regionu łysogórskiego jest jasne i wiele problemów wymaga ostatecznego rozwiązania. Tak jest między innymi z uskokiem łysogórskim. Nie jest do końca jasne, jaki ruch zachodził wzdłuż tego uskoku. Jedni uważają, ze jest to uskok przesuwczy, wzdłuż którego nastąpiło poziome przesunięcie wychodni skał, między innymi kambryjskich. Inni jednak są zdania, że jest to uskok zrzutowy, a owo poziome przesunięcie, przy zapadających ku północy skałach kambryjskich, jest tylko wynikiem erozji. Zgodnie z tym poglądem wzdłuż uskoku łysogórskiego nastąpiło tylko znaczne wypiętrzenie jego skrzydła zachodniego (czyli tego, na którym stoimy). Łysogóry zbudowane są ze skał tego samego wieku, które widzieliśmy na Wiśniówce – ich szczytowe partie zbudowane są z górnokambryjskich kwarcytów łysogórskich. Warto jednak w tym miejscu powiedzieć, że w kwarcytach łysogórskich do dnia dzisiejszego nikt nie znalazł żadnych skamieniałości, które mogłyby precyzyjnie określić ich wiek. To dało asumpt do przypuszczeń, że być może kwarcyty łysogórskie są jednak innego wieku. W latach 70-tych i 80-tych intensywne poszukiwania skamieniałości prowadził w Łysogórach ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Znalazł on bardzo liczne okazy skamieniałości, które były podobne do słynnej fauny z Ediacara w Australii, która występuje w skałach prekambryjskich. Czyżby więc skały Łysogór były starsze niż się powszechnie uważa? Ksiądz profesor poszedł jeszcze dalej w swoim wnioskowaniu na temat tych skamieniałości. Wysunął hipotezę, że są one śladami organizmów opartych nie na węglu, jak wszystkie organizmy żyjące dzisiaj na Ziemi, lecz na krzemie. Przypuszczenia te nie znalazły jednak uznania wśród naukowców, a po śmierci profesora nikt już tym problemem nie zajmował się. Jednak istnieniu problematycznych skamieniałości w skałach Łysogór nie można zaprzeczyć. Piszący te słowa widział ich wiele w kolekcji księdza profesora W. Sedlaka, z którym miał mozność spotkac się kilkakrotnie. Czy więc znajdzie się ktoś, kto podejmie się definitywnie rozstrzygnąć jaki jest wiek skał Łysogór? Zachęcamy ..... Po zwiedzeniu Świętego Krzyża wracamy na czerwony szlak pieszy. Przed zabudowaniami klasztornymi szlak skręca w prawo na południowy wschód. Idziemy ścieżką poniżej muru klasztornego. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w prawo. Schodzimy stromym ponad 2 km odcinkiem. Wędrujemy po najstarszej i najpiękniejszej części Puszczy Jodłowej. Wiele mijanych okazów jodły ma ponad 50 m wysokości i około 100 – 150 lat. Ze względu na to, że w tej części OOŚ Święty Krzyż , nie był prowadzony wyrąb drzewostanu na masową skalę, zachował się tutaj pierwotny fragment wyżynnego boru jodłowego. Po zejściu ze stoku dochodzimy do drogi gruntowej. Przekraczamy ją na wprost i wąską zarośniętą ścieżką (znak na drogowskazie) dochodzimy do asfaltowej drogi Kielce – Nowa Słupia – Ostrowiec Św. Przed nami roztacza się przepiękny górski widok na dolinę Słupianki, zabudowania Trzcianki, Paprocic, Wólki Milanowskiej. Przed nami wyłania się Kobyla Góra (391 m), za nią widać Górę Jeleniowską (533 m). Przekraczamy drogę i dróżką między gospodarstwami dochodzimy do drogi biegnącej przez Trzciankę. Kończymy czwarty odcinek naszej wędrówki. Na nocleg możemy udać się do Nowej Słupi oddalonej od tego miejsca 3 km.